RSS
 

Spowiedź managera Faja :D Część I.

28 lip

Zapraszam do lektury spowiedzi gracza Faja, managera SMOKERSI KRZEPICE. Mistrzem 27 sezonu Smanagera, obecnie zajmującym 7 miejsce w 1 lidze, grupa 2. Część pierwsza z czwartku dnia 23.07.2015r.

Jak rozpoczęła się twoja gra w Smanagera?

Powiem szczerze, że już nie pamiętam kiedy moja przygoda z grą się zaczęła. Było to dosyć dawno. Pamiętam, że założyłem drużynę na zajęciach z informatyki i było to w liceum o ile mnie pamięć nie myli. Chciałem znaleźć managera typu HATTRICK i w sieci wpadłem na SMANAGERA.

Część czytelników pewnie będzie się zastanawiała, tak jak ja w tym momencie czym jest manager typu hattrick?

Jest to manager piłkarski. Swego czasu trochę w niego grałem. Nie powiem nawet mi szło jednak żużel to sport który kocham dlatego zdecydowałem się na zmianę.

Skoro kochasz speedway, to nasuwa się pytanie jakiej drużynie kibicujesz?

Moja drużyna Smokersi Krzepice to nie nazwa z przypadku. Smokersi od nazwiska, a Krzepice to miejscowość w której się wychowałem. Jest to małe miasteczko położone blisko Częstochowy. Mimo tego, że mieszkam od sześciu lat we Wrocławiu to nie opuściłem żadnego spotkania Włókniarza. Bardzo mnie boli, że z klubem potoczyły się sprawy w taki, a nie inny sposób, ale jak tylko wrócimy do ligi to znowu będę jeździł do Częstochowy nawet na drugą ligę. Od kołyski aż po grób będę kochał jeden klub – Włókniarz!

Faktycznie sytuacja żużla pod Jasną Górą nie jest najlepsza, ale jest w tym roku fascynująca ekstraliga. Komu z ekstraligi kibicujesz pod nieobecność teamu z Częstochowy?

Dokładnie w tym sezonie ekstraliga jest dosyć ciekawa. Kibicuje drużynie z Wrocławia z wiadomych już przyczyn. Fajnie by było usłyszeć warkot ekstraligowy w paszczy lwa jeszcze w tym sezonie.  Drabik, Jensen czy Woffinden to dla mnie Częstochowa. Dodatkowo PO w Częstochowie. Tak jak wspomniałem wcześniej od 6 lat mieszkam we Wrocławiu więc czuje się jak u siebie w domu już.

A kto według ciebie jest faworytem Ekstraligi?

Oczywiście Leszno. Dwie petardy w postaci Pedersena oraz Sajfutdinowa. Dodatkowo bardzo silna i wyrównana druga linia. Niesamowity junior Piotrek.

Najprawdopodobniej obejrzymy pasjonujący dwumecz w PO pomiędzy Lesznem a Wrocłwaiem lub Gorzowem:)

Gorzów to już dawno stracił szansę na medal. W tym sezonie są bardzo słabi. Wątpię żeby weszli do PO. Jeżeli chodzi o Leszno czy Wrocław to bardzo możliwe.

Czy pokusiłbyś się o wytypowanie wyników najbliższej kolejki Eligi?

Falubaz 52 – 38 Tarnów

Rzeszów 40 – 50 Toruń
Leszno 52 – 38 Gorzów
Grudziądz 43 – 47 Wrocław

A jaki cel stawiałeś sobie na początku gry?

Jestem taką osobą która jak już coś zaczyna to musi być najlepsza. Innych celów nigdy nie zakładałem. Jak to mówię – jak bawić się to bawić się na całego. Miałem bardzo pod górkę w tej grze ponieważ rzucano mi kłody pod nogi nie raz. Pozostawię to jednak dla siebie. Dla mnie najważniejsze jest to, że zostałem Mistrzem SMa. Ciśnienie teraz ze mnie troszkę zeszło i gra zeszła na dalszy plan. Mam zawodników rozwijają się i może coś kiedyś z tego wyjdzie. W ostatnim czasie Wojtek widzę, że ostro wziął się za rozwój gry więc może i chęci wrócą.

Opowiedz naszym czytelnikom o swoich początkach w grze. Na jakie aspekt trzeba szczególnie zwrócić uwagę?

To nie jest tak, że trzeba się skupiać na jednej rzeczy. Trzeba myśleć o wielu współczynnikach na raz. Stadion monitorowałem i jeżeli brakowało gdzieś miejsc to dobudowywałem na tyle ile było mnie stać. Skład musiał się zgadzać nie może być tak, że masz wolne sloty w drużynie. Szóstka zawodników musi być i nie chodzi tu o dziadków. Na początku najważniejszy jest zarobek czyli sześciu zawodników szkolić nie za długo maksymalnie jeden sezon i wystawiać by był zarobek. Co sezon kupujesz lepszych, aż dochodzisz do punktu, gdzie masz sześciu fajnych i możesz dłużej przytrzymać i szkolić, a skupić się innych rzeczach w grze. Dużo ludzi zapomina o restauracjach itd., a to na początku daje również fajne przychodzi. Z tą wiedzą co mam teraz jestem w stanie zrobić powiedzmy w sześć sezonów około 100 mln nową drużyną. Ludzie w niskich ligach narzekają na zarobki, a tam można zarabiać dużo pieniędzy. W wyższych ligach już nie jest tak łatwo.

Wspomniałeś o wielu rzeczach. Nawiązałeś do zarobków, rozbudowy, restauracji itd. W takim razie jaką proporcję miejsc do restauracji, pubów, sklepów proponujesz nowym graczą? 

Na to nie ma recepty zwiększasz i notujesz zarobki. Jak nie będa już zadowalające dla Ciebie to odpuszczasz. Nigdy nie patrz na ranking stadionów tylko na zarobki.

Który sezon, według Ciebie był najtrudniejszym w Twojej karierze?

Najtrudniejszy sezon to na pewno był ten w którym zdobyłem mistrzostwo. Wiedziałem, że jak nie w tym sezonie to możliwe, że będę musiał czekać dłużej na wymarzone złoto. Pamiętam dokładnie mecz w którym zremisowałem na wyjeździe i zaklepałem sobie złoty medal. Skakałem z radości.

Opowiesz czytelnikom coś więcej o tym meczu? Z kim go jechałeś, gdzie?

Było to wyjazdowe spotkanie z Bullapem – Rock Team Góra. Mój zawodnik Dereniowski stanął na wysokości zadania i dowiózł dwa punkty w ostatnim najważniejszym biegu. Moja drużyna nie miała zdecydowanego lidera, ale pojechała bardzo równo. Juniorzy zrobili bardzo ważne punkty i mogłem cieszyć się ze złota.

Skoro już wspomnieliśmy o juniorach, to opowiedz może o swoim najzdolniejszym wychowanku w historii klubu.

Moja perełka Wincenty Hałuszczak. Już w szkółce widziałem w nim duży potencjał. Jak tylko zdał licencje to wziąłem go w ostre obroty nie miał łatwo. Zdobył złoto Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów oraz złoto Indywidualnych Mistrzostw Polski Juniorów. Jak go sprzedawałem to miałem łzy w oczach, ale wiedziałem, że będzie to dobra decyzja. Poszedł do ekstraligi, a ja kupiłem młodszych którzy później dali mi złoto SMa.

Opowiedz czytelnikom jak to się stało, że 2 sezony po zdobyciu mistrzostwa spadłeś z Eligi. Bo praktycznie dzisiaj nie ma w twoim teamie żadnego z zawodników, którzy zdobywali dla Ciebie mistrzostwo.

W ekstralidze można jechać długo, ale jak zakładasz sobie najwyższe cele to nakłady finansowe są ogromne. Po zdobyciu złota mogłem jeszcze próbować cisnąć dalej ostro albo sprzedać za w miarę rozsądne pieniądze moich zawodników i kupić młodszych. Obrałem wydaje mi się najlepszy plan jaki mogłem i tym razem jak wrócę do ekstraligi, a będzie to niedługo to pozostanę tam na dłużej i zdobędę kilka kolejnych medali.

Wielu czytelników zastanowi się pewnie, kto według Ciebie był twoim najlepszym zawodnikiem w historii klubu?

Ciężko ocenić bo miałem wielu dobrych zawodników. Na wyróżnienie jednak chyba zasługuje Krzysztof Żyżycz. Miałem z nim różne epizody bo sprzedałem go, a później odkupiłem. Według mnie jest to zawodnik który najbardziej przyczynił się do złotego medalu.

Najlepszy transfer jaki zrobiłeś w historii klubu to?

Najlepsze transfery to są takie które podnoszą siłę zespołu, a jednocześnie po sprzedaży nic się na nich nie traci. Miałem wiele takich transferów więc ciężko wybrać ten jeden. Ja jednak postawię na transfer właśnie Krzysztofa Żyżycza, że postanowiłem go sprowadzić ponownie do klubu i odpłacił mi się piękną jazdą.

Naszych nowych graczy zastanowi pewnie, dlaczego nie rozbudowałeś stadionu do pełnych 50 tys miejsc?

Stadion musi być taki by przynosić jak największe zyski. Już wcześniej w wywiadzie wspomniałem, że tutaj nie liczy się ranking stadionów, a pieniążki na koncie. W planach mam jeszcze minimalną rozbudowę stadionu i ruszę z tym jeszcze w tym sezonie.

A planujesz kiedyś dobudować stadion do 50 tys miejsc?

Nie mam takich planów bo jest to po prostu zbędne.

Jakie ustawienia finansowe na mecze ligowe i sparingowe zaproponowałbyś nowym graczom?

Na maksa.(30/60/90/150)

Podsumowując część I na co zwróciłbyś uwagę początkującym graczom, a także tym który planują kiedyś zdobyć kiedyś mistrzostwo w SM’ie?

By liczyli finanse. Nie wolno z niczym przesadzać musza być jak największe zyski. Na początku robić takie transfery by szybko sprzedawać z zyskiem czyli wiadomo, że młodych. Jak już dojdzie się do sześciu rozsądnych zawodników to wtedy ich dłużej trzymać i dopiero sprzedać z dużym zyskiem. Tak naprawdę mam kilka dobrych scenariuszy w głowie, ale to już zostanie tylko w niej. Najłatwiejszy, ale nie najlepszy podałem w mojej wypowiedzi.

Koniec części I.

 
2 komentarzy

Posted by in 1 liga, Bez kategorii, Ligi, Wywiady , Czytano: 474

 
  1. Free Piano

    3 września 2015 at 12:12

    Free Piano

    It is incredibly, very user-friendly and user friendly. Great job for the fabulous site.

     
  2. Ekonomia

    16 września 2015 at 03:40

    Ekonomia

    Zwierzęta są z reguły moimi przyjaciółmi, a ja nie zjadam swoich przyjaciół. G. Shaw & TM…